Stymulacja punktu G przynosi kobietom ogromną przyjemność. Jeśli chcesz mieć gwarancję orgazmu podczas seksu, zadbaj o to, by dziewczyna była stale stymulowana wewnątrz pochwy. Piękno takiej stymulacji polega na tym, że punkt G nie jest bardzo głęboki, więc może być stymulowany przez penisa o niemal dowolnej długości. Przyjrzyjmy się pozycjom, w których najbardziej wrażliwy obszar może być najsilniej stymulowany.
Od lat 50. XX wieku punkt G nie pozostawił naukowców zajmujących się seksuologią i ginekologią samemu sobie. Niektórzy zaprzeczają jego istnieniu. Niektórzy ośmielają się bezpośrednio pokazać skupisko zakończeń nerwowych na modelu anatomicznym, skromnie dodając, że naturalnie odległość do punktu „przyjemności” jest inna dla każdej kobiety. I oczywiście wszyscy są zainteresowani pozami stymulującymi punkt G u kobiet.
Zgodnie z konwencjonalną wiedzą punkt G znajduje się około 3-7 centymetrów od wejścia do pochwy. Jest to mały guzek, który wygląda bardziej jak grudka lub groszek. Jego stymulacja pomaga kobiecie osiągnąć orgazm przyprawiający o zawrót głowy. I właśnie dlatego praktycznie cały świat ma obsesję na punkcie jego odnalezienia.
W niektórych pozycjach seksualnych penis aktywnie przechodzi przez tę plątaninę nerwów, co przyczynia się do niezbędnej stymulacji.
Najskuteczniejsza jest pierwsza pozycja – „pozę kasety”. Kobieta leży na plecach, podciąga nogi do góry i krzyżuje je w kolanach. Kiedy mężczyzna wchodzi, stopy powinny być przyciśnięte do jego klatki piersiowej, tak aby tarcie było skuteczne.

W tej pozycji nie tylko kobieta, ale także mężczyzna może doświadczyć nieopisanej przyjemności, ponieważ przy skrzyżowanych nogach pochwa zaciska się jeszcze bardziej, otaczając penisa dość ciasno.
Z tej pozycji można płynnie przejść do następnej: kobieta nadal leży na plecach, ale jej zgięte nogi są wyciągnięte aż do ramion mężczyzny. W tym miejscu tarcie staje się jeszcze silniejsze. Możesz eksperymentować z kątem penetracji i, jeśli chcesz, dać partnerce jeszcze więcej przyjemności, ćwicząc ćwiczenia Kegla.
W tej pozie kobieta leży na pionowo ułożonych poduszkach z piersiami, a mężczyzna stoi za nią, obejmując ją mocno ramionami i wykonując spokojne ruchy frykcyjne. Osiągając orgazm podczas stymulacji punktu G, partnerzy mogą zmieniać pozycje, aby wykonywać głębsze i szybsze ruchy.

Pozę „szmacianej lalki”. Aby móc cieszyć się tą pozycją, kobieta musi być całkowicie rozluźniona, szczególnie jeśli chodzi o nogi.
Jedną nogę odsuwa na bok lub opiera ją na ramieniu partnera (jeśli jest wystarczająco elastyczna), podczas gdy mężczyzna wchodzi w nią jakby z boku. Cała kontrola jest w rękach człowieka.
Możesz czerpać dodatkową przyjemność z faktu, że uda kobiety dotykają się wzajemnie, tworząc tarcie, lub z ud mężczyzny.

Istnieje ciekawy fakt psychologiczny, którego istota wiąże się właśnie z przyjemnością, jaką daje dotykanie ud. Jeśli dziewczynie w dzieciństwie wpajano, że masturbacja jest zła, albo w ogóle nie uczono jej o seksualności, to na poziomie podświadomym będzie się bała tej przyjemności i będzie ściskać biodra, kiedy tylko będzie chciała, byle tylko uzyskać zakazaną przyjemność.
https://www.youtube.com/watch?v=bZPqEcHjn_8
Zwykłą pozę kobiety na koniu można nieco utrudnić. Ta pozycja będzie wymagała pewnej wprawy i silnych mięśni, ale efekt będzie bardzo przyjemny.
Mężczyzna przyjmuje pozycję siedzącą i rozstawia nogi. Kobieta również rozchyla nogi i siada na nim. Pozycja ta pozwala na wystarczającą stymulację punktu G dzięki intensywnym ruchom góra-dół, ale można ją uzupełnić. Jeśli kobieta położy nogi na ramionach partnera, penis idealnie prześlizgnie się po wymaganym obszarze, dając morze wrażeń.

Z tej pozycji kobieta powinna opuścić nogi z ugiętymi kolanami, a następnie opuścić się z tułowiem między nogi partnera, przyciągając jego ręce do kostek i owijając je wokół nich. Pozę tę można z powodzeniem wykorzystać do znalezienia upragnionego miejsca/obszaru, jest ona również dobra dla osób ćwiczących jogę lub stretching.
Aby osiągnąć spektakularny orgazm, para może wykorzystać w swojej praktyce seks tantryczny.
Seks tantryczny lepiej sprawdza się w przypadku par, które są w związku od dłuższego czasu, ponieważ lepiej wydobywa emocjonalną intymność między nimi.
Istotą tej praktyki nie jest orgazm sam w sobie, ale sposoby jego osiągania. Z reguły seks tantryczny powinien być powolny, przenikający do samego rdzenia relacji między partnerami. Orgazm obojga partnerów nie jest osiągnięciem rezultatu, ale jego produktem ubocznym.
W zasadzie większość póz z Kama Sutry dopuszcza (jeśli nie zaleca) seks tantryczny. Na przykład pozę „Otwarty lotos”.

Wielu praktyków seksu tantrycznego zaleca używanie do tej pozycji specjalnego krzesła jako mebla do seksu, ale można je skonstruować samodzielnie w domu.
Oboje partnerzy, siedząc naprzeciwko siebie, powinni oprzeć się na poduszkach i wykonywać powolne ruchy biodrami. Ta pozycja pozwala również penisowi partnera idealnie przejść nad punktem G, a dodatkowo jest wygodna do stymulacji łechtaczki.

Ważne jest, aby zdawać sobie sprawę, że reakcja każdej kobiety na stymulację punktu G jest inna. Dla niektórych jest to warunek konieczny do osiągnięcia orgazmu (pochwowego), ale u innych stymulacja może nie wywoływać większych doznań.
Jednak każda praktyka i eksploracja zarówno własnego ciała i pragnień, jak i ciała i pragnień partnera jest bardzo ważna dla rozwoju relacji pary i poznania siebie.
Czekamy na Wasze komentarze, opinie i historie: jakie pozy Wam pomogły, jak nauczyliście się stymulować punkt G u kobiety?
https://www.youtube.com/watch?v=P7nJHVchDuE